Przez lata wydawało nam się, że włamywanie się do cudzych snów to tylko kinowa fikcja znana z głośnego filmu Incepcja.
Ten film był dla nas wtedy dobrą rozrywką.
Warto jednak spojrzeć na tytuł tej produkcji.
W terminologii biznesowej.
Słowo inception.
Nie ma nic wspólnego.
Ze snem.
Oznacza ono dosłownie.
Formalne rozpoczęcie,.
Ustanowienie nowego projektu.
Albo otwarcie nowej instytucji.
Biorąc pod uwagę to, co robią dziś giganci technologiczni,.
Trudno o bardziej dosłowną definicję tego, z czym mamy do czynienia.
>> Nasz układ nerwowy przestał być prywatny.
Oficjalnie dokonano wielkiego otwarcia.
Na jego komercyjną eksploatację.
>> Rozmawialiśmy już u nas na kanale o wojnie kognitywnej,.
O zjawisku handlu neurodanymi.
Oraz o słuchawkach,.
Które w czasie rzeczywistym zbierają nasze fale mózgowe.
>> Mogło się wydawać, że to szczyt inwigilacji,.
Ale właśnie upada nasza ostatnia fizyczna bariera.
Nasz sen przestał być przestrzenią prywatną.
Został zredukowany do otwartego poligonu, na którym korporacje I agencje wojskowe.
Intensywnie pracują nad technologiami.
Przeprogramowania.
Naszej podświadomości.
Na żywo. A pierwsze sukcesy w tym obszarze stały się właśnie faktem.
>> To nie są akademickie teorie z przyszłości.
My już dzisiaj jesteśmy poddawani komercyjnemu programowaniu.
W momencie, gdy zamykamy oczy.
W tym filmie pokażę wam odtajnione amerykańskie patenty zbrojeniowe.
I zobaczymy w jaki sposób laboratoria wojskowe traktują dziś nasz sen jako bezpośredni.
Cel ataku, tworząc systemy, przed którymi nie da się uciec.
Witaj na Bal TV.
Już w starożytności ludzie próbowali celowo wywoływać u siebie określone sny, co w nauce określa się mianem historycznej inkubacji snów.
Praktyka ta polegała na skupieniu myśli na konkretnym temacie przed zaśnięciem, licząc na to, że podświadomość wygeneruje na tej podstawie oczekiwane marzenia.
Senne.
W starożytnej Grecji osoby chore udawały się na noc do specjalnych świątyń poświęconych.
Asklepiosowi,.
Czyli Bogu medycyny.
Wierzyły, że śpiąc w takim uświęconym miejscu, otrzymają we śnie wizytę bóstwa, które podpowie jak wyzdrowieć.
Lub dokona we śnie symbolicznej operacji.
Podobne działania podejmowano w innych kulturach.
Starożytni Egipcjanie rysowali na dłoni wizerunek bóstwa, owijali ją w materiał I zasypiali w ciszy, aby przywołać boską mądrość do snu.
Z kolei rdzenne plemiona w Ameryce Północnej wysyłały młodych ludzi w dzicz, gdzie pościli I spali w rytualnych gniazdach, czekając na konkretne.
Prorocze wizje senne.
Przez wieki ludzie próbowali sterować swoimi snami w celach duchowych, zdrowotnych.
Czy praktycznych. Dzisiaj w procesie inżynierii snów nie potrzeba już do tego magii ani przebywania w świątyniach.
Zastąpiła to technologia,.
Czujniki biometryczne.
I algorytmy,.
Które wymuszają konkretne sny za pomocą bodźców wysyłanych prosto do mózgu.
Salvador Dali używał ciężkiego klucza upuszczanego na podłogę, aby wybudzić się w pierwszej fazie zacypiania I rejestrować swoje wizje.
Naukowym przełomem były prace psychologa.
Otto Pecla z początku XX wieku.
Badał on jak nasze sny są konstruowane.
Na bazie podprogowych bodźców, które nasz mózg rejestruje na jawie.
Wtedy zrozumieliśmy,.
Że sen nie jest odcięty od bodźców zewnętrznych.
Prawdziwe ramy nadała temu jednak klasyczna psychoanaliza.
Zygmunt Freud oraz Karl Gustaw Jung ugruntowali w nas przekonanie, że sny to okno do ludzkiej nieświadomości.
Zbiór symboli, które możemy jedynie biernie obserwować.
I interpretować.
Rano. Ten dogmat przetrwał ponad 100 lat I nauczył nas, że we śnie jesteśmy wyłącznie widzami.
Dzisiaj ten dogmat leży w gruzach.
Zanim usłyszeliśmy o nowoczesnych algorytmach I badaniach uniwersyteckich,.
Podwaliny pod inżynierię snów powstawały w zupełnie innym miejscu.
Kiedy prześwietlamy dokumentacje z amerykańskiego urzędu patentowego.
USPTO,.
Natrafimy na patenty z przełomu wieków autorstwa tajemniczego doktora Henrikusa.
G. luz.
Z jego urzędowych zapisków wynika jasno, że ludzki układ nerwowy można stymulować na odległość bez użycia żadnej farmakologii.
Jeden z jego patentów udowadnia, że za pomocą niesłyszalnych.
Fal akustycznych.
Można wymusić u człowieka gwałtowny spadek napięcia ciała, wywołując ciężką zapaść w senonię,.
Czyli fizjologiczny paraliż mięśni zapobiegający.
Naszemu poruszaniu się podczas snu.
Z kolei inny patent tego samego autora opisuje manipulacje układem nerwowym przez pola elektromagnetyczne.
Emitowane przez zwykłe monitory I ekrany wywołując u ofiary dezorientację.
I osłabienie funkcji poznawczych.
Pojawia się jednak pewien problem. Hendrikus G.
Lu to w świecie nauki widmo.
Nie ma jego zdjęć, a jego ślady urywają się na dokumentach patentowych.
Wiele wskazuje na to, że to tylko pseudonim wojskowy, pod którym ukrywał się niejaki William Ross Eddie.
Wybitny neurofizjolog,.
Który przez lata pracował dla agencji DARPA I amerykańskiej marynarki wojennej.
ADI zajmował się dokładnie tym, czyli badaniem wpływu niskich częstotliwości.
Na ludzki mózg I operował w strefie głęboko utajnionych czarnych budżetów.
Niezależnie od tego, czy za tym nazwiskiem krył się ADI, czy też inny zespół inżynierów z czarnym budżetem,.
Najważniejszy.
Pozostaje.
Udokumentowany.
Fakt.
Same patenty są autentyczne,.
Przeszły rygorystyczną weryfikację amerykańskiego urzędu patentowego.
A to dowodzi, że instytucje państwowe od dekad posiadają wiedzę I narzędzia pozwalające sztucznie obezwładnić nasz układ nerwowy.
I wprowadzać.
Nas w stan podatności na sugestie.
Musieliśmy tylko poczekać,.
Aż rozwój komputerów pozwoli wykorzystać tę wiedzę na masową skalę.
Medycznym kluczem do programowania podświadomości.
Okazał się tak zwany efekt Tetrisa.
Jest to stan, w którym długotrwałe I monotonne skupienie naszej uwagi na konkretnej czynności.
Zaczyna warunkować nasze obrazy mentalne w trakcie zasypiania.
Zjawisko to wzięło swoją nazwę od słynnej gry wideo, ponieważ gracze spędzający przed nią wiele godzin raportowali później, że przed zaśnięciem.
Widzą przed oczami spadające klocki, na które nie mają świadomego wpływu.
Z naukowego punktu widzenia dowodzi to w jaki sposób organizm optymalizuje swoje zasoby.
Kiedy idziemy spać, nasz umysł wcale nie wyłącza rozpoznawania.
Powtarzanego za dnia wzorca.
Zamiast tego wykorzystuje moment odcięcia od świata na aktywną reorganizację.
Informacji.
Finalnym dowodem na to, że proces ten przebiega całkowicie poza naszą kontrolą były badania kliniczne opublikowane przez Roberta Stigolda.
Nad pacjentami cierpiącymi na amnezję następczą.
Amnezja następcza to schorzenie neurologiczne, które uniemożliwia.
Choremu tworzenie nowych, długotrwałych.
Wspomnień.
Pacjenci biorący udział w tym eksperymencie spędzili dzień na graniu w Tetrisa, po czym położono ich spać.
Gdy weszli w stan zasypiania,.
Wybudzono ich. Wszyscy raportowali widzenie spadających geometrycznych kształtów.
Dlaczego te wyniki były przełomowe?
Zjawisko to wystąpiło u nich pomimo faktu, że na poziomie świadomym absolutnie nie pamiętali, że tego dnia grali w jakąkolwiek grę.
Badania Stick Golda udowodniły bez cienia wątpliwości,.
Że sen w najpłytszej fazie służy głębokiej, nieświadomej.
Optymalizacji.
Pamięci.
Zrozumieliśmy, że skoro mózg automatycznie asymiluje we śnie powtarzane bodźce,.
Wystarczy stworzyć odpowiedni interfejs,.
Który wstrzyknie nam obce dane, by zmusić nas do traktowania ich jako własnych.
I dokładnie na tej mechanice oparła się nowoczesna inżynieria.
Snów.
Skoro nauka udowodniła,.
Że we wczesnej fazie snu bezwarunkowo.
Absorbujemy powtarzane bodźce,.
Kwestią czasu było zbudowanie narzędzia, które ten proces zautomatyzuje.
To narzędzie powstało w laboratoriach.
MIT Media Lab, gdzie sformalizowano.
Technologię TDI,.
Czyli ukierunkowaną.
Inkubację snów.
Protokół ten celuje precyzyjnie w fazę zasypiania, opierając się w głównej mierze na zjawisku hypnagogii.
Hypnagogia.
To plastyczny stan przejściowy pomiędzy jawą a snem, w którym systematycznie wyłącza się nasza kora przedczołowa.
Kora ta odpowiada w ciągu dnia za logiczne myślenie I cenzurę poznawczą.
Wpadając w ten stan tracimy naszą barierę krytyczną,.
A umysł staje się niezwykle podatny na wszelkie zewnętrzne instrukcje.
Aby wyłapać ten bardzo krótki, ulotny moment,.
Naukowcy z MIT skonstruowali sprzęt o nazwie Dormio.
Urządzenie ma formę elektronicznej rękawicy, która nieprzerwanie.
Monitoruje nasz organizm.
Czujniki w niej zawarte analizują utratę napięcia mięśniowego w dłoni, spowolnienie tętna oraz zmiany w przewodnictwie skórnym.
Fuzja tych danych pozwala maszynie bezbłędnie.
I całkowicie zewnątrz.
Zidentyfikować.
Ułamek sekundy, w którym odcinamy się od rzeczywistości.
Gdy system wykryje ten stan, emituje wcześniej nagrany cichy bodziec dźwiękowy.
W klasycznym eksperymencie z MIT użyto prostego komunikatu.
Cytat: >> "Pamiętaj, aby myśleć o drzewie".
Pozbawiona logiki podświadomość.
Chwytała to dźwiękowe nasiono I natychmiast generowała wokół niego rozbudowany.
Obraz mentalny.
Badani wybudzani przez aplikację chwilę później raportowali wysoce złożone halucynacje,.
Wizje drzew pękających na nieskończoną liczbę geometrycznych elementów czy sny o szamanach przebywających na pustyni.
Wyniki tych testów pokazały, że przyjmujemy wtłoczone przez maszynę wizje na nasz własny naturalny sen.
To urządzenie skutecznie przejęło rolę reżysera w naszym umyśle.
W 2024 roku naukowcy stworzyli system Dormiol Light.
To oprogramowanie całkowicie zdalne I pozbawione jakichkolwiek czujników fizycznych.
Oznacza to, że do zaszczepienia.
Obcych myśli w fazie zasypiania.
Nie potrzeba już skomplikowanej aparatury laboratoryjnej.
Noszonej na ciele. System operuje całkowicie przez internet, otwierając tym samym drzwi do taniej, masowej inkubacji snów na setkach tysięcy ludzi jednocześnie.
Wiedza o tym, jak skutecznie stymulować mózg do generowania pożądanych treści sennych, nie pozostała długo ukryta w zamkniętych laboratoriach.
Uniwersyteckich.
Uświadomienie sobie, że można celować z przekazem bezpośrednio w naszą podświadomość.
Natychmiast przyciągnęło wielki biznes.
Powód tej zmiany frontu był prosty.
W ciągu dnia nasza uwaga jest zrujnowana,.
A klasyczne reklamy możemy w ułamku sekundy pominąć na ekranie.
Kiedy jednak zasypiamy,.
Jesteśmy pozbawieni takiej możliwości.
Jednym z najdobitniejszych,.
Udokumentowanych.
Przypadków wdrożenia inżynierii snu na wolny rynek była ogromna kampania reklamowa piwa marki CS Light przed finałami Super Ball w 2021.
Roku.
Z uwagi na obostrzenia prawne I monopol konkurencji.
Korporacja nie mogła wykupić tradycyjnego czasu antenowego podczas meczu.
Zdecydowali się na sprytny manewr. postanowili nakłonić konsumentów,.
Aby ci sami wgrali sobie reklamę prosto do własnej podświadomości.
Na kilkanaście godzin przed rozgrywkami.
Korporacja zatrudniła w tym celu badaczy snu z Uniwersytetu Harvarda,.
Między innymi doktor Dirre Barret I przygotowała specjalny materiał stymulacyjny,.
Krótki hipnotyzujący.
Film bodźcowy.
Oraz zsynchronizowaną.
Ośmiogodzinną.
Ścieżkę dźwiękową.
Wypełnioną szumem górskich strumieni.
Następnie uruchomiono dwie równoległe akcje.
Z jednej strony przeprowadzono ścisły eksperyment kliniczny na 18 osobach zamkniętych w laboratorium w Los Angeles,.
Gdzie udowodniono, że u blisko 30%.
Badanych zaszczepiono sny z obrandowaną.
Puszką piwa.
Z drugiej strony korporacja ruszyła z potężną kampanią w mediach społecznościowych.
Zaproponowano tysiącom zwykłych obywateli.
Darmowe piwo, w zamian za to, że ściągną te materiały I poddadzą się dobrowolnej psychologicznej.
Stymulacji.
We własnych sypialniach.
Ludzie pogasili światła, odpalili z głośników nagrania I zasnęli, pozwalając na wtłoczenie komercyjnego.
Pożądania.
Prosto w intymne struktury ich nocnej pamięci.
Rezultat tej operacji udowodnił jedną kluczową rzecz.
Pokazał, że za darmowy produkt ludzie są w stanie dobrowolnie wpuścić algorytmy do własnego układu nerwowego.
Z kolei korporacje.
Zyskały dowód na to, że dysponują narzędziami.
Do kreowania w nas sztucznego pożądania produktu we śnie, całkowicie omijając nasz świadomy opór.
Podobną strategię opartą na technologii inkubacji snów wdrożył z rozmachem Microsoft.
Wprowadzając na rynek konsolę nowej generacji.
W kampanii o sugestywnej nazwie Made from Dreams.
Profesjonalni gracze byli wyczerpywani.
Wielogodzinnym.
Testowaniem najnowszych gier, a następnie kładzeni spać pod okiem analityków.
Kiedy systemy biomonitoringu.
Wykryły u nich moment wejścia w plastyczną fazę zasypiania,.
Aplikowano z zewnątrz dźwięki z tytułów, w które przed chwilą grali.
Ich mózgi, słysząc te bodźce, natychmiast zaczynały budować wokół nich surrealistyczne.
Sny oparte na światach gry.
Aby wyciągnąć te wizje na zewnątrz,.
Naukowcy wybudzali graczy w krytycznym momencie I natychmiast nagrywali ich głosowe relacje z tego, co przed sekundą widzieli we śnie.
Zapisy audio z tymi sennymi majakami potraktowano jako czysty surowiec.
Przekazano je w ręce artystów cyfrowych I reżyserów filmowych, którzy na podstawie dyktowanych prosto spod świadomości opisów wyprodukowali kolejne materiały promocyjne.
Udowodniono w ten sposób, że korporacja potrafi wejść do naszej głowy I potraktować nasz sen jako darmową fabrykę pomysłów dla własnego marketingu.
Inny, znacznie brutalniejszy dla naszej fizjologii mechanizm.
Wykorzystała globalna sieć Burger King promując kanapkę o nazwie Nightmare King.
W tym wypadku zrezygnowano z cichej stymulacji dźwiękowej na rzecz celowej destabilizacji.
Zdrowia psychicznego.
Pod okiem wynajętych badaczy snu ochotnicy zjadali ciężkostrawny.
Produkt tuż przed snem. Powodowało to ogromny skok metabolizmu.
Dokładnie w momencie, w którym układ nerwowy dążył do wychłodzenia ciała.
Przekładało się to na ostre I gwałtowne przerywanie podstawowych cykli snu z grupy REM.
Zebrane od śpiących dane wykazały matematyczny wzrost potwornych koszmarów aż o 350%.
W stosunku do normy populacyjnej.
Przemysł.
Bezwstydnie udowodnił, że jest w stanie traktować destrukcję procesów fizjologicznych we Śnie jako w pełni legalny I lukratywny zasób marketingowy.
Sny stały się platformą dla agresywnego.
Neuromarketingu.
To dziedzina, która bada I wykorzystuje nieświadome reakcje układu nerwowego, by manipulować decyzjami,.
Całkowicie omijając naszą logiczną obronę.
Reklamy wdzierające się do snu działają poniżej granicy dostrzegalnej percepcji.
Jeśli sądziliśmy, że zmuszanie nas do oglądania reklam we śnie to granica komercjalizacji,.
To system ten przygotował dla nas coś jeszcze gorszego.
Na rynku pojawił się amerykański startup Prophetic, który zaprojektował opaskę nakładaną na głowę.
Urządzenie to całkowicie odrzuca delikatne sygnały dźwiękowe na rzecz skupionych.
Ultra dźwięków,.
Którymi uderza bezpośrednio w naszą korę przedczołową,.
Wymuszając na nas świadomy sen. Firma Otwarcie reklamuje swój sprzęt jako platformę do pracy.
System zachęca nas do ćwiczenia przemówień biznesowych czy rozwiązywania problemów z biura podczas nocnego odpoczynku.
Zamienia to nasz biologiczny sen w bezpłatne przedłużenie etatu, a pierwsza partia tego sprzętu wyprzedała się błyskawicznie.
O ile systemy stymulujące I neuromarketing.
Skupiały się głównie na naszej płytkiej fazie zasypiania,.
Nauka szybko udowodniła, że najgłębszy sen również nie daje nam żadnej ochrony.
Przez lata medycyna zakładała, że człowiek pogrążony w fazie snu z szybkimi ruchami gałek ocznych, tak zwanym śnie REM, jest całkowicie odcięty.
Od świata zewnętrznego.
W roku 2021.
Udowodniono jednak, że to założenie było fałszywe.
Zespół naukowców z Northwestern.
University.
Opublikował na łamach magazynu Current Biology.
Przełomowe wyniki eksperymentu.
Dowodzące możliwości prowadzenia dwukierunkowej.
Komunikacji ze śpiącymi osobami.
Aby to osiągnąć.
Wykorzystano osoby posiadające zdolność wchodzenia w stan określany jako świadomy sen.
Świadomy sen to szczególne zjawisko neurofizjologiczne,.
W którym osoba śpiąca zyskuje pełną jasność umysłu.
Zdaje sobie sprawę z faktu, że śni I potrafi swobodnie kontrolować wykreowaną w umyśle rzeczywistość,.
Mimo że jej fizyczne ciało pozostaje w głębokim paraliżu.
Naukowcy wykazali, że świadomość śniącego potrafi selektywnie przepuszczać informacje ze świata realnego,.
Analizować je w ułamku sekundy I formułować świadome odpowiedzi na żywo.
Kiedy systemy potwierdziły, że uczestnicy eksperymentu weszli w głęboki sen, badacze zaczęli nadawać z zewnątrz komunikaty dźwiękowe.
Przez głośniki zadawano proste pytania matematyczne, jak na przykład: "Ile wynosi 8-6?"
Śpiący słyszeli ten głos wewnątrz swojego snu.
Dokonywali logicznej kalkulacji podczas przebywania wykreowanym,.
Nierzeczywistym.
Świecie, a następnie udzielali poprawnej odpowiedzi.
Używali do tego ustalonych wcześniej sekwencji ruchów gałek ocznych.
Jedynego organu, który nie ulega paraliżowi.
W fazie REM.
Posunięto się jednak jeszcze dalej, wykorzystując technologię EMS,.
Czyli elektryczną stymulację mięśni.
Naukowcy umieścili elektrody na przedramieniu osoby uśpionej w laboratorium.
Słabe impulsy elektryczne wysłane w świecie realnym były odczuwane przez śniącego bezpośrednio na jego wyśnionym ciele.
Zespół badawczy zmuszał w ten sposób śpiącego do zliczania fizycznych wstrząsów we śnie I przekazywania wyniku z powrotem do rzeczywistości.
Stworzono w ten sposób działający.
Interfejs z podświadomością.
Odkryto samym metodę na wydobywanie informacji I zadawanie pytań człowiekowi.
W stanie jego maksymalnej psychologicznej.
Podatności.
Udowodniono, że jesteśmy zdolni do odbierania poleceń z zewnątrz, nie przerywając cyklu snu głębokiego.
Zrozumienie tej luki w naszym układzie neurologicznym.
Błyskawicznie utorowało drogę dla znacznie bardziej inwazyjnych operacji, które miały nadejść w kolejnych latach.
Ten przełom z 2021.
Roku był zaledwie testem możliwości sprzętowych.
Prawdziwa rewolucja.
Nadeszła jesienią.
2024.
Badacze z amerykańskiej firmy Remspace.
Po raz pierwszy w historii połączyli dwa śpiące umysły w jedną sieć komunikacyjną.
Nie mówimy tu już o stymulacji za pomocą szumu wody.
Naukowcom udało się nawiązać udaną dwukierunkową.
Wymianę danych pomiędzy dwiema osobami będącymi w stanie świadomego snu znajdującymi.
Się w zupełnie innych fizycznych lokalizacjach.
Specjalnie zaszczyfrowany.
Serwer.
Wygenerował losowe słowo padło na słowo kot I przesłał je przez douzne słuchawki pierwszej śpiącej osobie.
Będący w fazie REM uczestnik odebrał komunikat wewnątrz swojego snu I potwierdził jego zrozumienie.
Wykonując odpowiednią sekwencję zaprogramowanych.
Wcześniej mikroskurczów.
Mięśni twarzy.
8 minut później ten sam serwer wysłał to samo słowo do drugiego badanego, który w swoim śnie również potwierdził jego odbiór.
Zespół udowodnił w kolejnych testach, że z poziomu snu możemy fizycznie sterować systemami inteligentnego domu lub kierować wygenerowanymi cyfrowo pojazdami.
Nasz śpiący umysł przestał być zamkniętą wyspą.
Został zredukowany do roli węzła przesyłowego podpiętego pod zewnętrzny serwer.
Laboratoria I korporacje szybko zrozumiały, że nie muszą wcale uderzać w nas w środku nocy, ryzykując naszym wybudzeniem.
Na początku.
2026.
Roku naukowcy z MIT.
Opublikowali nowe wyniki badań dowodzące,.
Że wstrzyknięcie krótkiej sugestii w momencie zasypiania.
Wywiera bezpośredni wpływ na głęboki sen.
Udowodniono, że wystarczy podać instrukcje w ciągu kilku pierwszych minut naszego relaksu,.
A umysł traktuje takie wstrzychnięte nasiono jako własne, systematycznie przetwarzając je I utrwalając.
W głębokich, najbardziej plastycznych marzeniach sennych przez resztę nocy.
Aby jednak ten system inwigilacji I programowania.
Działał perfekcyjnie,.
Algorytmy potrzebują stałego nieprzerwanego dostępu do naszych fal mózgowych.
I my im ten dostęp oddajemy całkowicie dobrowolnie.
Na rynku sprzętu domowego królują już bezkontaktowe.
Czujniki montowane bezpośrednio pod materacami,.
Zdolne przeniknąć.
Materię, by z niesłychaną czułością.
Skanować nasze tętno, oddech I mikronapięcia.
Mięśniowe,.
Po czym wysyłają te pakiety do chmury w celu obróbki przez modele uczenia maszynowego.
Na samej komunikacji jednak się nie skończyło.
W 2026.
Roku zespół badawczy z Nordestn.
University posunął się jeszcze dalej. Wykorzystali oni technologię celowanej reaktywacji pamięci, aby podsuwać.
Śpiącym bodźce związane z nierozwiązanymi.
Zagadkami logicznymi z poprzedniego dnia. Zmuszono w ten sposób śpiący mózg do aktywnego poszukiwania rozwiązań wewnątrz snu.
Zastosowano przy tym zupełnie nowy biologiczny.
Interfejs komunikacyjny.
Badani potwierdzali odbiór komendy z zewnątrz za pomocą kontrolowanego.
Wciągania powietrza nosem.
Pokazało to, że możemy zmusić umysł do pracy analitycznej,.
Podczas gdy jego właściciel.
Fizycznie.
Śpi. Jednak docelowy sprzęt pomiarowy wchodzi do naszych głów bezpośrednio przez uszy.
Z analizy dokumentacji patentowej korporacji Apple z lat 2023-24.
Wyłania się obraz całkowitego usunięcia barier prywatności poznawczej.
Gigant technologiczny.
Opatentował system wbudowanych.
Miniaturowych.
Elektrod zlokalizowanych.
W muszli wkładki flagowych słuchawek bezprzewodowych.
AirPods.
Układ ten został oficjalnie zadeklarowany jako miniaturowy sprzęt do elektroencefalografii,.
Czyli po prostu przenośny skaner fal EEG operujący wewnątrz ludzkiego kanału słuchowego.
Dzięki temu system zyskuje całkowitą pasywność.
Uprawiając jogging, pracując przy komputerze czy ucinając sobie popołudniową drzemkę.
Przy podcaście.
Dostarczamy centrali pozbawionego zakłóceń strumieniowego zapisu naszego mózgu.
Zaawansowane sieci neuronowe potrafią dzięki temu odczytać naszą dekoncentrację,.
Zmęczenie układu nerwowego, zwiastującego.
Załamanie.
Czy uspokajające.
Prądy wskazujące,.
Że pogrążamy się we śnie.
Kiedy podłączymy ten gigantyczny agregat poufnych danych z mechanizmem inżynierii snów, otrzymujemy idealne narzędzie do ataku.
Oczywiście technologie te posiadają również zastosowania medyczne.
Badania z 2023.
Roku udowodniły,.
Że celowana inkubacja.
Daje nam potężne poczucie sprawczości sennej, co jest niezwykle skuteczne w leczeniu koszmarów I ciężkich traum.
W projektowanie takich terapii zaangażował się jednak bezpośrednio.
Amerykański Departament Spraw Weteranów.
I właśnie w tym miejscu cywilna medycyna zajmująca się żołnierzami płynnie łączy się ze strategią zbrojeniową.
Komercyjna inwigilacja I leczenie to tylko fasada.
Te technologie szybko przekroczyły granice rynku cyfrowego,.
Stając się potężną bronią.
Współczesne pakiety zbrojne porzuciły stare metody wojny psychologicznej,.
Oficjalnie inaugurując.
Nową erę konfliktu.
NATO oraz inne sojusze wojskowe usankcjonowały.
Powstanie domeny kognitywnej,.
Czyli szóstego obszaru operacyjnego.
Obok lądu, morza, powietrza, kosmosu I cyberprzestrzeni.
Powołano teatr działań, którym jedynym celem ataku jest nasz proces decyzyjny.
I percepcja.
Różnica między dawną operacją informacyjną a wojną poznawczą jest zasadnicza.
Kiedyś dążono do niszczenia serwerów wroga lub rozsiewania dezinformacji.
Dzisiaj wojna kognitywna odrzuca sam przekaz.
Jej celem jest uszkodzenie naszego biologicznego.
Procesora.
Armie chcą doprowadzić do saturacji.
I zablokować naszą pętlę OODA.
Pętla ODA od słów obserwuj, orientuj się, decyduj, działaj to podstawowy cykl analityczny naszego układu nerwowego.
Przebodźcowując.
Nas algorytmami.
I naruszając nasz sen bez użycia ostrych narzędzi, doprowadza się nas do inercji.
Zostajemy pozbawieni umiejętności.
Racjonalnego.
Osądu, a system przejmuje nad nami tak zwaną kontrolę refleksyjną.
My sami oddajemy umysł nie czując się nawet ofiarami ataku.
Doprowadza się nas do inercji, czyli bezwładu.
Z analiz państw totalitarnych,.
W tym potęg azjatyckich, wynika, że stworzono już systemowe filary operacji wojskowo-medycznych.
Uderzających w podświadomość.
Obejmują one farmakologiczne.
I sprzętowe podnoszenie skupienia własnych snajperów,.
Ale przede wszystkim operacje upośledzające.
Pracę umysłów cywilów.
Działania te nazywane są metodami.
Bezdymnymi.
Polegają one na cichym dewastowaniu.
Naszego układu nerwowego z wykorzystaniem kognitywnych.
Zakłócaczy,.
Najczęściej uderzających właśnie w system senny.
Z perspektywy dowódców.
Opaski I doułuszne czytniki fal mózgowych to zaledwie mniejsze elementy budujące gigantyczne działo inwigilacji.
Służące do zdobycia władzy nad obywatelem.
W obliczu tego ataku środowiska etyków I prawników biją na alarm.
Profesor Nita Farahani z Uniwersytetu Duke w swojej książce wzywa ustawodawców na całym świecie do obrony naszych umysłów przed ostatecznym przełamaniem barier.
Postuluje ona natychmiastowe wpisanie do praw człowieka nowej dyrektywy.
Wolności poznawczej.
Cognitive Liberty.
Wolność poznawcza to nowa koncepcja prawna mająca stanowić tarczę przed ingerencją w nasze fale mózgowe, która opiera się na trzech filarach rozpisanych.
Dla ochrony organizmu.
Pierwszym z nich jest prywatność mentalna.
Oznacza ona całkowity zakaz pobierania, analizowania I handlowania naszymi danymi neurobiologicznymi.
Z urządzeń elektronicznych bez naszej wyraźnej zgody.
Nasze myśli I senne wizje nie mogą stanowić bezkarnego paliwa dla sztucznej inteligencji.
Drugim filarem jest obrona przed ukrytą ingerencją.
Prawo to ma nas zabezpieczyć.
Przed celowym wywoływaniem.
Dezorientacji.
I modyfikowaniem naszego zachowania za pomocą nieodczuwalnych.
Nacisków fizycznych czy neuromarketingu.
Trzecim wymogiem jest prawo do autodeterminacji.
Daje nam ono gwarancję, że żaden rząd ani korporacja nie zmusi nas do poddania naszego mózgu analizie predykcyjnej.
Jako bezwzględnego.
Warunku dopuszczania do pracy czy funkcjonowania w systemie publicznym.
Ode mnie to na razie tyle.
Daj łapkę w górę, subskrybuj I.
If you like it, leave a like.
If you like the content, please subscribe.